Audyt wewnętrzny – jego obecny kształt i zakres definicyjny

Obecnie każdy menedżer średniego szczebla, który w swym dziale gościł i miał do czynienia z audytem wewnętrznym, wie jakie fundamentalne różnice znamionują audyt wewnętrzny a kontrolę wewnętrzną, zwłaszcza kontrolę finansowo-księgową. Nie zawsze tak jednak było, bowiem od późnych lat 90. audyt wewnętrzny zmieniał nieco swój zakres definicyjny.

Audyt wewnętrzny – zjawisko tak pojemne, czy źle definiowane?

W akademickiej literaturze przedmiotu, a także na łamach branżowych czasopism popularnonaukowych (takich jak np. Finanse i Controlling) prześledzić można owe przemiany, jakimi podlegał zakres definicyjny audytu wewnętrznego. Jest to o tyle ciekawe, iż ukazuje jakim przemianom ulegało, nawet nie samo zrozumienie owego narzędzia, ile oczekiwania, jakie z nim wiązali menedżerowie w podmiotach komercyjnych czy kadra zarządzająca w spółkach oraz instytucjach sektora finansów publicznych. Początkowo audyt wewnętrzny był umiejscawiany bardzo blisko ścisłego controllingu, gdzie audytor właściwie reagował na zaistniałe nieprawidłowości zaistniałe lub zgłaszane mu ex-post, czyli oceniał dane, wyniki, będące rezultatem danego procesu zachodzącego w przedsiębiorstwie.

Stopniowo audyt wewnętrzny przeszedł ciekawą przemianę w obserwatora procesów i procedur wewnątrzorganizacyjnych, który właściwie stał się swoistym doradcą, ukazującym kierunki, w jakich mogłaby podążać optymalizacja procesów. Oczywiście dało się to osiągnąć, tylko przy jednoczesnym spełnieniu warunku wysokiej specjalizacji i znajomości całego ekosystemu przedsiębiorstwa, a nie tylko jego wycinka – jak np. w przypadku kontroli finansowej lub kontroli jakości produktu gotowego. Takie zapisy pojawiły się w wersji Ustawy o finansach publicznych z roku 2005. Reasumując, takie określenie audytu wewnętrznego bliższe już było międzynarodowym ustaleniom definicyjnym audytu wewnętrznego.

Obecny kształt ujęcia narzędzia audytu wewnętrznego

W chwili obecnej środek ciężkości rozumienia audytu wewnętrznego przeszedł raczej w kierunku elementu ryzyka i oceny jego ciężkości, wielkości na danym etapie zarządzania organizacją. Ale to nie jedyna płaszczyzna, na której sprawdza się audyt wewnętrzny (wypróbuj Pwc.pl). Nie zapominajmy bowiem o ocenie efektywności procedur ex-ante, czyli prognozowaniu prawdopodobieństwa wyników, będących efektami działania owych procesów. Zdaje się, iż do skrystalizowania się takiej definicji audytu wewnętrznego silnie przyczyniła się Ustawa o finansach publicznych z sierpnia 2009 roku, z późniejszymi (najnowszymi z roku 2019) zmianami. Zauważmy, że dopiero wersja ustawy z owego roku, była pierwszą próbą, by ściślej związać audyt wewnętrzny z tzw. kontrolą zarządczą. Było to posunięcie ze strony ustawodawcy bardzo dobre, bowiem dzięki temu audyt wewnętrzny zyskał wyższą rangę, a nie został potraktowany po macoszemu, jak to się zdarza innym narzędziom kontroli wewnętrznej. Zgodnie z definicją zawartą w ustawie, do konstytutywnych zadań audytora należy systematyczna ewaluacja kontroli zarządczej, przy jednoczesnym zwróceniu baczniejszej uwagi na skuteczność, adekwatność i efektywność decyzji zarządczych.